I$olated

[Zwrotka]

Kurewskie dragi miały zabrać mego ziomka

Teraz sam napierdalam na psychotropach

“Dokąd zmierza moja droga?” – pytam Boga

Noc w noc – kiedy nie śpię, bo po mojej głowie ciągle chodzi ona

Łzy czarnieją – tak, jak serce – w oczodołach

Patrzę w nicość, wyjebane mam na towar

Znieczulica, jak choroba – nikt nie chce tego ratować

Zostaje jebana rozpacz, tnę się, by się odstresować

1 krok wstecz – jakbym mógł to cofnąć

1 cięcie, aby poczuć rozkosz

Żyję w ciągłym stresie, jakbym non stop latał z bombą

Zszedłem nie wchodząc, na pomoc (na pomoc)

Szukam w tym ulgi, lecz nie znajdę nigdy

Na niby kochają i są tu – wiem, jestem naiwny

Choć chciałbym, to świat nigdy nie będzie inny

Więc co ma się liczyć, gdy nie widzę
[Bridge]

Iskry, płomyku nadziei

Zamiast to dostaję dusze tych podłych skurwieli

Którzy pogłębiają miłość do śmierci, do pętli

A odbierają chęci do życia, do szczęścia, więc wierz mi

Że nie będzie już dobrze, żyję w koszmarze jak Nancy

Przede mną 0 perspektyw, gdy me wnętrze tak cierpi

Nic nie zmienią już, nawet jeśliby chcieli

Pociągnę za spust, lub przedawkuję leki

[Zwrotka 2]

Yeah, prędzej zabije mnie miłość

Próbuję zapobiec przez izolowanie

Przydałaby się teraz bliskość i litość

Chuj z moim działaniem – to wszystko na marne

Odizolowany

Jestem pojebany

Czuję się jak Magik

Tylko, że dla nikogo nie jestem ważny[Refren]

Szmato powiedz, jak bardzo mnie kochasz

Biorę pierdolone tabsy, by skonać

Czemu ludzie zabijają mnie, jak szlocham

Gdy ja im oddaję moje martwe serce na dłoniach

Skarbie powiedz, jak bardzo mnie kochasz

Zapomnij o mym istnieniu, żebyś nie musiała szlochać

To gówno nigdy nie ma końca

Pistolet przy skroni, chociaż to nie wojna

Szmato powiedz, jak bardzo mnie kochasz

Biorę pierdolone tabsy, by skonać

Czemu ludzie zabijają mnie, jak szlocham

Gdy ja im oddaję moje martwe serce na dłoniach

Skarbie powiedz, jak bardzo mnie kochasz

Zapomnij o mym istnieniu, żebyś nie musiała szlochać

To wszystko bez końca, jak w mej głowie wojna

Przykładaj i strzelaj – to wszystko na pokaz